Angelika Czubacka-Pędzisz

radca prawny

Absolwentka UMCS w Lublinie, wykładowca w ramach szkoleń dla kandydatów na Członków Rad Nadzorczych Spółek Skarbu Państwa. Autorka licznych publikacji z zakresu prawa nieruchomości. Ekspert internetowego wydania Gazety Wyborczej i Gazety Finansowej. Specjalizuje się w szeroko pojętym prawie nieruchomości oraz prawie rodzinnym. Posiada wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu spraw rodzinnych. Z powodzeniem reprezentuje Klientów w postępowaniach sądowych. Skuteczny mediator.
[Więcej >>>]

Kontakt z prawnikiem

Czym jest ulga prorodzinna?

Ulga na dziecko inaczej zwana ulgą prorodzinną to jedna z najpopularniejszych ulg w polskim systemie podatkowym. Rodzice mogą korzystać z niej bez względu na ilość posiadanych dzieci. Oprócz rodziców skorzystać z niej mogą także rodzice zastępczy bądź opiekunowie- czyli osoby wykonujące i sprawujące faktyczną opiekę nad dzieckiem.

Istotą ulgi jest możliwość pomniejszenia podatku dochodowego o określoną wskazaną w ustawie o PIT kwotę. Pomniejszenie podatku jest dokonywane w rozliczeniu rocznym składanym przez podatnika lub w rocznym obliczeniu podatku dokonywanym przez płatnika.

Do formularza PIT-36 lub PIT -37 należy dołączyć formularz PIT-O.

W formularzu PIT-O powinny znaleźć się następujące dane dziecka/ dzieci: numer PESEL dziecka lub jego pełne dane personalne: imiona, nazwiska i data urodzenia. Co ważne, współmałżonkowie składają jeden załącznik PIT-O, gdy rozliczają się wspólnie. Przy osobnych deklaracjach PIT załącznik powinien zostać dołączony do formularza zarówno ojca, jak i matki.

Należy jednak pamiętać o tym, iż od ogólnej zasady umożliwiającej odliczenie ulgi na dzieci ustawodawca przewidział pewne wyjątki.

Możliwość odliczenia ulgi prorodzinnej nie przysługuje osobom, które płacą podatki:

1)według jednolitej stawki 19% od dochodów z działalności gospodarczej i działów specjalnych produkcji rolnej (PIT-36L);
2)od dochodów giełdowych i niektórych innych dochodów kapitałowych (PIT-38);
3)w formie ryczałtu ewidencjonowanego i karty podatkowej.

Jednakże w sytuacji gdy osoby te równolegle uzyskują dochód opodatkowany według zasad ogólnych tj. zasiłek chorobowy, wynagrodzenie za pracę czy np. dochody z najmu prywatnego, mają prawo do zastosowania ulgi na dziecko od tych właśnie dochodów a nie od całości.

A jak przedstawia się możliwość odliczenia ulgi w momencie rozwodu lub podziału opieki nad dzieckiem?

Zgodnie z art. 27f ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT odliczenie dotyczy dzieci małoletnich, w stosunku do których podatnik w danym roku podatkowym wykonywał władzę rodzicielską. Przysługuje więc obojgu rodzicom, przy czym kwotę ulgi każde z nich może odliczyć w równych częściach bądź w dowolnej proporcji przez nich wspólnie ustalonej. Jeżeli więc rodzice nie poczynią ustaleń w tym zakresie a faktyczny zakres ich opieki nie jest równy, niestety każdy z rodziców będzie miał możliwość rozliczenia ulgi według zasady pół na pół.

Na takim stanowisku stanął ostatnio WSA w Lublinie. Jest to w chwili obecnej utrwalona linia orzecznicza.

Analogicznie bowiem orzekł m.in.

  • WSA w Kielcach w wyroku z 23 listopada 2017 r. (sygn. akt I SA/Ke 479/17). WSA wskazał, że dla skorzystania z ulgi prorodzinnej wystarczy wykazanie, iż podatnik wykonywał władzę rodzicielską wobec dziecka w jakimkolwiek stopniu.
  • NSA w wyroku z 26 lipca 2016 r. (sygn. akt II FSK 590/16) NSA stwierdził, że nie tyle posiadanie, co wykonywanie władzy rodzicielskiej uprawnia do skorzystania z ulgi prorodzinnej, przy czym nie ma znaczenia zakres wykonywania władzy rodzicielskiej, bo prawo nie uzależniają od tego zakresu wielkości ulgi przypadającej na poszczególnego rodzica.
  • podobnie NSA w wyroku z dnia 15 lutego 2017 r. (sygn. akt I FSK 19/15).

Władza rodzicielska to ogromny przywilej ale i obowiązek. Sama, jako rodzić doświadczam tego każdego dnia. Wychowanie dziecka wymaga dużej pracy, zaangażowania oraz konsekwencji. Co w sytuacji gdy tych elementów brakuje?

Czy jest to już podstawa do pozbawienia władzy rodzicielskiej?

Tak o ile zagraża to dobru dziecka. Władza rodzicielska powinna być bowiem wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny. Język prawniczy ma do siebie to, iż nie należny do najbardziej precyzyjnych. Większość z czytelników zapyta czyli jak powinna być ona właściwe wykonywana?

Najprościej rzecz ujmując jeśli rodzic „dla świętego spokoju” akceptuje niewłaściwe zachowania swojego dziecka i dodatkowo ukrywa przed sądem/kuratorem/ szkołą/ osobami trzecimi jego błędy oraz nie jest w stanie odpowiedzialnie go wychować, to istnieją podstawy do pozbawienia go władzy rodzicielskiej. ( por. postanowienie SR dla m.st. Warszawy z dnia 20 września 2018 r. sygn. akt: VI Nsm 2241/17).

Kiedy rodzica można uznać za nieudolnego wychowawczo?

O tym decyduje zawsze indywidualna analiza konkretnego przypadku. Rodzic, który nie jest konsekwentny w działaniu, raz jest surowy nad wyraz a innym razem nad wyraz liberalny nie jest w stanie wychować emocjonalnie stabilnej jednostki. Przyzwolenie, nawet ciche, rodzica na działania sprzeczne z prawem, na działania demoralizujące podejmowane przez dziecko działa na nie destrukcyjnie. Jeżeli dodatkowo rodzic dla własnej wygody akceptuje niewłaściwe działania małoletniego  wpływa to na negatywną ocenę jego postawy rodzicielskiej.

W związku z powyższym czy można uznać za akceptację nic nie robienie? Bądź nie podejmowanie wystarczających działań?

Tak bierność lub pozorne działania rodzica nie są równoznaczne z jego staraniami o dobro dziecka.

Pozbawienie władzy rodzicielskiej reguluje art 111 KRiO.  Ustawodawca wskazał trzy przesłanki uzasadniające pozbawienie władzy rodzicielskiej. Pierwszą przesłankę stanowi trwała przeszkoda w wykonywaniu władzy rodzicielskiej ( np. pobyt w więzieniu). Drugą przesłankę stanowi nadużycie władzy rodzicielskiej ( np. przemoc), a trzecią zaniedbywanie w sposób rażący obowiązków względem dziecka (np. nieudolność wychowawcza). Wystąpienie tylko jednej z tych trzech przesłanek stanowi już podstawę pozbawienia władzy rodzicielskiej.

Co istotne pozbawienie władzy rodzicielskiej nie powoduje automatycznego zerwania wszelkich więzi. Nie ma wpływu na dziedziczenie, obowiązek alimentacyjny oraz możliwość utrzymywania kontaktów.

Zainteresowanych odsyłam do lektury artykułu, jaki pojawił się w serwisie prawo.pl .

Uwaga!!!

Rodzic pozbawiony władzy rodzicielskiej nie skorzysta z ulgi na dziecko, o której mowa we wpisie ulga prorodzinna. 

Rozdzielność majątkowa w trakcie małżeństwa

Angelika Czubacka-Pędzisz05 lutego 2019Komentarze (0)

Czy można wprowadzić rozdzielność majątkową w trakcie małżeństwa?

Oczywiście, że można. Niewiele osób o tym wie a procedura ta pomaga uporządkować lub zabezpieczyć kwestie majątkowe jeszcze przed orzeczeniem rozwodu. 

Należy bowiem pamiętać, iż tylko w idealnym założeniu rozwód trwa 40 minut i odbywa się na jednej rozprawie. Jeżeli eskalacja konfliktu między małżonkami jest duża postępowanie rozwodowe może trwać latami, czego konsekwencją mogą a nie powinny być, nie uporządkowane sprawy majątkowe miedzy małżonkami.

Czym jest rozdzielność majątkowa? Jest to ustrój majątkowy małżeński, w którym nie ma majątku wspólnego a występują jedynie dwa majątki odrębne każdego z małżonków.

Rozdzielność majątkowa małżeńska powstaje z mocy prawa z chwilą ubezwłasnowolnienia oraz ogłoszenia upadłości jednego z małżonków a także z chwilą orzeczenia przez Sąd rozwodu i separacji. Nie oznacza to, że nie można jej wprowadzić w trakcie trwania małżeństwa.

Może się to bowiem odbyć dwojako:

  1. Poprzez zawarcie umowy majątkowej małżeńskiej u notariusza przed zawarciem małżeństwa lub w jego trakcie ( w jakimkolwiek momencie). Umowę taką można w każdym czasie zmienić lub rozwiązać. Uwaga co istotne umowę taką można zawrzeć także przez pełnomocnika. Niezbędne jest jedynie zastosowanie dla pełnomocnictwa formy aktu notarialnego. Pełnomocnictwo powinno być szczegółowe tj. dokładnie określać postanowienia umowy, która ma być zawarta oraz osobę, z którą ma być zawarta.
  2. Poprzez orzeczenie Sądu w trybie art 52 KRiO. Sąd wprowadza rozdzielność majątkową małżeńską z ważnych powodów na wniosek każdego z małżonków. Co istotne wniosek ten może także zgłosić wierzyciel jednego z małżonków, jeżeli uprawdopodobni, że zaspokojenie wierzytelności stwierdzonej tytułem wykonawczym wymaga dokonania podziału majątku wspólnego małżonków.

Sąd rozpoznający sprawę o ustanowienie rozdzielności majątkowej powinien poczynić ustalenia dotyczące wielkości majątku wspólnego, istnienia zadłużenia, jego rozmiarów i okoliczności powstania, wielkości majątku osobistego małżonka-dłużnika i sposobu wykonywania przezeń zobowiązania, a także kwestii dotyczących utrzymania i wychowania małoletnich dzieci stron (por. wyrok SN z dnia 13.01.2000 r. sygn. akt. II CKN 1070/98, wyrok SN z dnia 17.12.1999 r. sygn. akt: III CKN 506/08).

Sąd w tym postępowaniu nie bada winy za rozkład pożycia.

Przykłady:

  1. Separacja faktyczna utrudniająca lub uniemożliwiająca współdziałanie w zarządzie majątkiem wspólnym.
  2. Trudność w zarządzie majątkiem wspólnym.
  3. Hazard, nałogi i hulaszczy tryb życia.
  4. Zagrożenie w interesie majątkowym jednego z małżonków lub w interesie obojga małżonków.

Powodem żądania ustanowienia przez Sąd rozdzielności majątkowej nie może być trudna sytuacja majątkowa obojga lub jednego z małżonków. ( por. wyrok SN, 26.07.2000 r. I CKN 293/00)

Jeśli rozdzielność powstaje w trakcie trwania małżeństwa, majątek wspólny przekształca się z automatu we współwłasność ułamkową. Natomiast udziały małżonków w majątku wspólnym zostają zaliczone na poczet ich majątków osobistych.

Sąd w wyroku ustanawiającym rozdzielność ma obowiązek wskazać datę zniesienia wspólności. Jeżeli Sąd w wyroku znoszącym wspólność majątkową nie oznaczy daty jej ustania  strona może wnosić w trybie art 531 § 2 k.p.c. o stosowne uzupełnienie wyroku.

Sprawy o ustanowienie rozdzielności majątkowej należą do właściwości Sądów rejonowych. Sąd w tych sprawach, analogicznie jak przy rozwodzie, nie może oprzeć rozstrzygnięcia wyłącznie na uznaniu powództwa lub przyznaniu okoliczności faktycznych. Niedopuszczalne jest także wydanie wyroku zaocznego, a przesłuchanie strony nie może być ograniczone do informacyjnego wysłuchania.   (wyrok SN z dnia 24.04.1996 r., sygn.akt: I CRN 62/96).

Co dzieje się z kredytem w przypadku rozwodu?

Angelika Czubacka-Pędzisz31 stycznia 2019Komentarze (0)

Małżonkowie decydują się na rozwód. Co wówczas dzieje się ze wspólnie zaciągniętym kredytem?

Odpowiedz jet prosta. Nic.

Często humorystycznie się mówi, że kredyt wiąże bardziej niż więzi małżeńskie i niestety sporo w tym stwierdzeniu prawdy. O ile rozwód i podział majątku może przebiec sprawnie o tyle przejęcie zobowiązań kredytowych wobec banku nie zawsze jest proste i łatwe.

Banki nie mają bowiem żadnego interesu w tym, aby wyzbywać się dobrowolnie jednego z dłużników zobowiązanych do spłaty kredytu.

Osoby, które podejmują decyzję o rozwodzie dobrowolnie dzielą swój majątek albo zdają się na wieloletnie postępowanie przed sądem. Należy jednak pamiętać, iż małżonkowie dzieląc majątek dzielą jedynie aktywa czyli nieruchomości, ruchomości w tym środki pieniężne. W postępowaniu tym Sąd nie dzieli długów.

Podział majątku nie dotyczy więc wspólnie zaciągniętych zobowiązań. Konsekwencją powyższego jest to, iż dla banku eksmałżonkowie po rozwodzie i po podziale majątku nadal są współkredytobiorcami ( !!!).

Rozwód oraz podział wspólnego majątku nie wywiera żadnych skutków w odniesieniu do umowy kredytu. Ta obowiązuje w takim samym kształcie jak przed rozwodem/ podziałem majątku. Byli małżonkowie pozostają wobec banku- dłużnikami solidarnymi. Bez względu na to kto mieszka w mieszkaniu lub korzysta z rzeczy wziętej na kredyt oboje eksmałżonkowie są zobowiązani do spłaty całości kredytu a bank może żądać tego długu od obojga łącznie bądź od każdego z nich z osobna.  W sposób odmienny sytuację eksmałżonków mogą regulować wyłącznie, pozostające rzadkością, postanowienia umowne zawarte w umowie kredytu.

W związku z powyższym w postępowaniu sądowym o podział majątku, Sąd ustala wartość rynkową nieruchomości/ ruchomości. Na tą wartość nie ma wpływu wysokość obciążeń kredytowych.

Orzekając o podziale majątku, nikt ( także Sąd) nie ma wiedzy o tym, kto i w jakich proporcjach będzie dokonywał w przyszłości spłat kredytu. Przyznanie w podziale składnika majątku ( np. mieszkania) jednemu z eksmałżonków nie zwalnia drugiego małżonka z zobowiązań wobec baku, który ciągle może ich dochodzić od każdego z osobna lub od obu osób łącznie. Może więc dojść do patologicznej sytuacji, w której bank sięgnie do kieszeni małżonka, który w mieszkaniu nie zamieszkuje.

Powyższe znajduje potwierdzenie w ugruntowanej linii orzeczniczej- por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2017 r. sygn. akt: I CSK 54/16. 

Jakie jest rozwiązanie z tej patowej sytuacji?

Umowne przejęcie długu pomiędzy eksmałżonkami poparte zgodą banku. W efekcie powyższego jest podpisywany aneks do umowy kredytowej.

Co w sytuacji gdy małżonek po podziale majątku dokonywał spłat kredytu nie zamieszkując w mieszkaniu lub nie korzystając z ruchomości?

Ma on regres do eksmałżonka. Jednakże musi dochodzić zwrotu należności w odrębnym postępowaniu sądowym.

Reasumując w przypadku wspólnego kredytu Sąd przy podziale majątku bierze pod uwagę wartość rynkową nieruchomości bez obciążenia hipotecznego. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem w tego typu sprawach jest przejęcie kredytu przez jednego z eksmałżonków.

Przed rozpoczęciem całej procedury rekomenduję wizytę w banku udzielającym kredytu celem ustalenia procedury oraz czasu potrzebnego na sfinalizowanie przejęcia długu i podpisania aneksu do umowy kredytowej.

Właściwość Sądu w sprawach rozwodowych

Angelika Czubacka-Pędzisz29 stycznia 2019Komentarze (0)

Właściwość Sądu w sprawach rozwodowych to tylko z pozoru prosty i oczywisty temat. W dzisiejszych czasach, gdy migracja jest dość powszechnym zjawiskiem niekiedy trudno mówić o miejscu zamieszkania a tym bardziej o stałym miejscu pobytu. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda gdy miejsce to znajduje się poza granicami kraju. 

Właściwość Sądu w sprawach rodzinnych wynika z treści art 41 KPC. Powództwo w sprawach o rozwód (i innych sprawach rodzinnych) wytacza się wyłącznie przed Sąd, w którego okręgu małżonkowie mieli swoje ostatnie wspólne miejsce zamieszkania pod warunkiem, że choć jedno z nich w tym okręgu jeszcze ma miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu. W przypadku braku takiej podstawy wyłącznie właściwy jest Sąd miejsca zamieszkania strony pozwanej, a jeżeli i tej podstawy nie ma – sąd miejsca zamieszkania powoda.

Przy czym zmiana miejsca zamieszkania po wniesieniu pozwu nie ma wpływu na powyższą zasadę.

Nie jest konieczne, więc aby ostatnie miejsce zamieszkania małżonków było ich wspólnym miejscem zamieszkania, tj. może wystąpić sytuacja, w której małżonkowie zamieszkiwali w okręgu tego samego sądu, ale w różnych miejscowościach.  (por. orzeczenie SN z dnia 16 czerwca 1951 r., C 428/51).

Jak w związku z powyższym rozumieć pojęcie miejsc pobytu?

Doktryna i orzecznictwo definiują je, jako miejsce w którym znajduje się główny ośrodek więzi osoby i jej stosunków życiowych, czyli centrum egzystencji. Dla ustalenia tego miejsca decydujące znaczenie mają okoliczności faktyczne ( a nie element woli jak w przypadku określania miejsca zamieszkania na podstawie KC).

Określenie „jeszcze ma miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu” wskazuje, że chodzi o ciągłość zamieszkiwania lub zwykłego pobytu od czasów zamieszkania obojga małżonków. Podkreślenia wymaga fakt, iż ciągłości tej nie przerywa czasowa nieobecność przy zachowaniu miejsca zamieszkania lub zwykłego pobytu w okręgu sądu. Jednakże zmiana miejsca zamieszkania lub zwykłego pobytu poza okręg sądu, jeżeli nawet później okaże się czasowa, powoduje niemożność skorzystania z reguły o której mowa w art 41 KPC.

W związku z powyższym pojawiają się nam dwa zagadnienia wymagające omówienia:

  1. Oboje małżonkowie od dłuższego czasu żyją poza granicami Polski.
  2. Żadne z małżonków nie ma miejsca zamieszkania ani miejsca zwykłego pobytu w okręgu ostatniego wspólnego miejsca zamieszkania.

Jeżeli oboje małżonkowie od dłuższego czasu żyją poza granicami Polski mamy dwa rozwiązania. Szybszym rozwiązaniem jest złożenie wniosku do Sądu Najwyższego, w trybie art 45 KPC, o wyznaczanie Sądu właściwego. Wolniejszym sposobem jest wniesienie sprawy do Sądu, który byłby właściwym gdyby strony mieszkały w Polsce i następnie oczekiwanie na skierowanie przez Sąd wniosku do Sądu Najwyższego o wyznaczenie Sądu właściwego.

Jeżeli okaże się, bowiem że Sąd, do którego wniesiono pozew, jest niewłaściwy miejscowo oraz nie może na podstawie okoliczności sprawy ustalić tej właściwości, z urzędu zwraca się do Sądu Najwyższego o oznaczenie sądu właściwego na podstawie art. 45 (zarządzenie SN z dnia 9 marca 2016 r., sygn. akt: III CO 10/16).

Zawsze polecam Klientom z zagranicy pierwszą drogę. Sąd Najwyższy działa w takich przypadkach naprawdę sprawie i dość szybko wyznacza Sąd właściwy. We wnioskach nie omieszkam wskazywać Sądu, który byłby najdogodniejszy dla Klienta ( np. z uwagi na połączenia lotnicze).

Natomiast w sytuacji gdy żadne z małżonków nie ma miejsca zamieszkania ani miejsca zwykłego pobytu w okręgu ostatniego miejsca zamieszkania obojga małżonków, jak również gdy małżonkowie nigdy nie mieli miejsca zamieszkania w tym samym okręgu sądowym, właściwy jest Sąd miejsca zamieszkania pozwanego, mający w tym wypadku jednak charakter sądu wyłącznie właściwego. Gdy o właściwości decyduje miejsce zamieszkania powoda, a powód nie mieszka w Polsce, znajdzie zastosowanie ponownie art. 45 KPC.

Co warte podkreślenia kwestia długości czasu wspólnego zamieszkania małżonków nie ma znaczenia dla interpretacji zapisów art 41 KPC        ( wyrok z dnia 3 stycznia 1936 r., II C 1804/35).